To co już za mną:

Sklepowe i kurze jaja...

Wtorek, 5 lutego 2013 · Komentarze(6)
Kategoria Trenażer
Tytuł ? Jeśli jutro nie dostanę odpowiedz ze sklepu KONKRETNIE kiedy przyjdzie do mnie mój adapter do sztycy zacznę im jechać na każdym froncie. Dlatego nie zdradzam co to za sklep jeszcze, ale totalnie sobie kpią..

We wtorek tydzień temu zlożyłem od rana zamówienie KURIEREM za pobraniem żeby jak najszybciej dostać towar. Ciul z tym, że wysłali dopiero w środę i przyszło w czwartek - i tak szybko im poszło [oczywiście za wczasu wypytalem czy wszystkie części mają i od razu mogą wysłać - potwierdzili].
Niestety nie było mnie w domu gdy kurier przyniósł paczkę - towar przyjął tata nieświadomy co się znajduje w pudle. Sztyca przyszła przepiękna, ale adapter jakiś taki nie ten co zamawiałem. Po pracy w czwartek od razu telefon do sklepu i słyszę, że "jutro" czyli w piątek zeszłym tygodniu zostanie nadana nowa paczka z dobrym adapterem oraz kurier odbierze pomylony towar.

No cóż, kończy się wtorek a kuriera nie widać, dzwonię na sklep i odbiera chyba żona własciciela i aby słyszę "ja nic nie wiem, prosze pisać maile", odpiszę około 17-18. Mamy godzinę prawie 20:00 a żadnej odpowiedzi nie dostalem.
Wlaśnie wysłalem chyba 5 czy 6 maili pod rzad z jednym i tym samym pytaniem do nich o co chodzi. Wnerwia mnie takie traktowanie, człowiek wydaje pieniądze żeby jak najszybciej doszedł towar, wypytuje się czy wszystko mają na sklepie i jeszcze muszę czekać ponad tydzień przez opieszałość sklepu..

Wnerw totalny bo nowe siodło aby lezy i mogę tylko na nie popatrzeć :/ Dobrze, że starego nie zdążyłem jeszcez sprzedać bo bym się wnerwił do kwadratu...

Ale dość tych smutnych wywodow...

Doszła za to do mnie dzisiaj paczka z suplementami :) Przyszedł wielki karton, zapasy takie jak na zime robią zwierzęta :D Mam nadzieję, że pomoże to utrzymać lepszą dyspozycję przez dłuższy czas i wspomoże regeneracje :)

No i wypada napisać w koncu coś o treningu... - najpierw 1h czystej siły, praca z ciężarkami, na koniec kolejnych powtórzeń nogi trzęsły się jak galarety i ręce odmawiały posłuszeństwa.. Później z kolei 1h trenażera, połowa to mocny interwał równym ciągiem na niskiej kadencji, chwila odpoczynku i 5 minut totalnej wynory ;)

Po treningu wszamanych kilka jajeczek i wypite nowe odżywki + wszamana garść supli :]

I teraz czekają mnie ciężkie dni/tygodnie jazdy bardzo siłowej i wytrzymałościowej. Na sobotę mam plany, na niedzielę nie robię żadnych bo moze zawitam na uczelni w celach poprawkowych :x

cad: 80

Zapraszam do komentowania wpisów | Komentarze(6)

Komentarze (6)

Interwal sui generis ma to do siebie, ze jest czyms powtarzalnym.

Gość 11:30 środa, 6 lutego 2013

niech zgadnę ... bikestacja ?! ;-P

Rodman 10:51 środa, 6 lutego 2013

Nowe suple - krew Armstronga w kapsułkach - ale byłby biznes ;)
Co tam ciekawego nakupiłeś ?

Virenque 07:44 środa, 6 lutego 2013

Kupiłem krew od samego Lance Armstronga! :D

kris91 20:37 wtorek, 5 lutego 2013

Mama pielęgniarka więc z transfuzją nie ma problemu :P

michal1992 20:33 wtorek, 5 lutego 2013

Może podzielisz się wiedzą jakie suplementy przyszły?
No chyba, że to EPO i świeża krew do transfuzji... wtedy napisz - "nieznane" - skontaktuj się z doktorem Fuentes''''em.
Pozdrówka, Dzieki.

Gośću 20:00 wtorek, 5 lutego 2013
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa czaso

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]