To co już za mną:

Ostatni raz przed przedstawieniem zegarków...

Piątek, 26 października 2012 · Komentarze(0)
Kategoria 50-100km
Ten tydzień miał być w całości rowerowy, a od poniedziałkowego wieczora umierałem z grypą żołądkową.. chciałem jeździć, a po przyjściu z pracy siadałem na toalecie, a później kładłem się na kanapie pod kocem i odpoczywałem, mimo że nie miałem się kiedy zmęczyć...

Dzisiaj już czuję się lepiej i jako że w weekend przestawia się zegarki postanowiłem, że dzisiaj pojeździm ;]

Z pracy się zerwałem jak najszybciej, do domu prawie biegiem, szybki obiad i na rower :] Ubrałem się we dwie bluzy: jesienna i wiosenna, potówkę i kamizelkę wiatrową, a mimo wszystko było trochę chłodno... Na słońcu pełen wypasik, ale w lesie brrr... :D I przez parę KM posmigałem za czeskim tirem ;]

Do tego kolejny weekend z rzędu będzie spędzony na uczelni, chociaż teraz nie ma co żałować bo przecież zapowiadają opadu deszczu ze śniegiem + mróz..

No i kolejny "problem" rowerowy na jesien/zimę: praca od 8-16... :/ Zostanie tylko trenażer + weekendowe wypady jeśli nie będzie sniegu tylko, no.. I ta praca licencjacka.. Ehh..

I jadę grac w piłkę nożną halową :) 3majta się! :*

caD: 87
MAX CAD: 150
przewyższenia: 177m

Zapraszam do komentowania wpisów | Komentarze(0)

Komentarze (0)

Nie ma jeszcze komentarzy.
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa stkim

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]