To co już za mną:

Z nogą, nawet dwoma...

Niedziela, 26 marca 2017 · Komentarze(1)
Kategoria 50-100km, Interkol
Nie lubię zmiany czasu i wcale nie chodzi o jakieś uboczne skutki przestawiania godziny... Wysypiam się, nie mam żadnych "zaburzeń" z tym związanych itd. Ostatnio nie lubię zmiany czasu przez Garmina 500, który po prostu świruje. Właśnie musiałem jednym progamikiem odzyskiwać utracone pliki treningowe aby móc zsynchronizować garmina. Na Garmin Connect coś nie chce wejść, ani ręcznie ani automatem. Na szczęscie odzyskany plik z dzisiaj wszedł na stravę... a było tak:

Od samiuśkiego rana ruszyłem po dość obfitym śniadaniu w kierunku Ostrowa. Mocny wiatr skutecznie utrudniał mi jazdę i nie spinając się za mocno dojechałem powolutku na miejsce zbiórki. Piękna pogoda, ale niska temperatura sprawiły, że na rynku stawiło się nas 13 kolarzy. Ustaliliśmy trasę na Odolanów - Sulmierzyce - Milicz i Krotoszyn. Płasko, między Miliczem a Krotoszynem jedyne dwie / trzy hopki.

Do Odolanowa i Sulmierzyc praktycznie powolutku sobie pyrkaliśmy po zmianach. Później na Wszewilki, przed kostką i torami coś tam się tempo ruszyło, kilka mocniejszych zaciągów. Wjechaliśmy do Milicza, po nawrotce do Krotoszyna dostaliśmy wiatrem w twarz.. Tempo z początku niemrawe, ale kompani wycieczki zadbali żeby się nikt nie nudził, żeby ktoś tam odpadł..

Coś tam się porwało, "elita" próbowała uciekać, ale bez powodzenia, sporo skoków i rantów, ale razem praktycznie 15km ucieczki i prawie czegoś wyglądającego na współpracę, bo po każdej mojej zmianie skok... ale chyba moja noga jest całkiem w porządku.

W Krotoszynie chwila przerwy, czekamy na wszystkich, jedziemy - ja do domu, chłopaki do Ostrowa.

Po wczorajszej wynorze i mocnym treningu dzisiaj mogę powiedzieć, że noga całkiem podawała. Było nawet sympatycznie. :)
Teraz już recovery... pitu pitu, czas odpoczynku, zasłużonego i przed wyścigowego :)

cad: 83


Zapraszam do komentowania wpisów | Komentarze(1)

Komentarze (1)

Ten problem z Garminem to standard, u mnie pomogło zainstalowanie nowego softu. Już kilka treningów w ten sposób straciłem, jest na to jednak banalnie prosty sposób. On po zmianie czasu zawsze usuwa ostatni zapisany trening, więc wystarczy przed zakończeniem treningu go zatrzymać i włączyć nową aktywność na jakąś minutę. Nawet jak skasuje Ci trening, to tylko ten "minutowy" ;)
pzdr

Virenque 14:42 niedziela, 26 marca 2017
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa alezy

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]