To co już za mną:

Idzie wiosna. W tym tygodniu do tysiąca !

Poniedziałek, 9 marca 2009 · Komentarze(1)
Po wczorajszym pięknym wyniku dzisiaj przyszedł czas na odpoczynek. Jako ,że znowu jest piękna pogoda to trzeba to wykorzystać. Wyjechałem bez pulsometru bo i po co ? Jechałem powoli w ogóle nie odczuwając zmęczenia. Słaba średnia ,ale to była typowa wycieczka krajoznawcza. Jazda z Krotoszyna do Biadek główną drogą. Później z Biadek do Chwaliszewa ,gdzie tutejszy asfalt pozostawia wiele do życzenia. Nie można go po prostu nazwać asfaltem. Później jazda do Chachalni przez lasy i pola. Zrobiłem tu parę zdjęć... Przejeżdżając dalej przez Zduny na jednej z ulic ktorą jadę idzie mama z dzieckiem. Dzieciak fajny ,kolorowo ubrany wyciąga palucha i na mnie uśmiechnięty i coś woła :D Pokiwałem mu..
Jadąc wolniej można zobaczyć o wiele więcej rzeczy niż pędząc z wielka prędkością...
Siodełko mnie gniecie już w dupę niewyobrażalnie.. Gąbka w spodenkach już się chyba uleżała i po wielokrotnym praniu nie pomaga już.. Denerwuje mnie boląca lewa noga w okolicach piszczela..
Powiedziałem sobie aby jedno.. I to zrobie[raczej :D] W TYM TYGODNIU DOBIJĘ DO 1000km !!

Ludzie niestety nie dbają środowisko ,w którym żyją.. Dużo takich worków przy drodze :/


Piękna szosa z Chwaliszewa do Chachalni...


Złapałem fajny kontrast owych drzew.. Jedne zielone ,a drugie be lisci..


Wiosna ,wiosna ! Idzie wiosna !


Idzie pełną parą ! :P


Jeszcze jadąc powoli przez las dojrzałem sowę.. Lecz gdy tylko się zatrzymałem ,zauważyła to i uciekła :/

Zapraszam do komentowania wpisów | Komentarze(1)

Komentarze (1)

Dasz radę - trzymam kciuki. Dziś uruchomiłem Scotta - prędkość średnia jak widać poprawiła się, jechałem prawie zawsze ponad 26-30 a w końcowym rezultacie, tylko 24, czekam na szosę :D Pozdrawiam

robin 20:14 poniedziałek, 9 marca 2009
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa zycie

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]