To co już za mną:

Wmordewind na MTB

Sobota, 20 grudnia 2014 · Komentarze(0)
Kategoria Interkol, Mtb
Dzisiejszy trening to ja dlugo będę wspominał oj długo.

Powrót do domu w nocy po imprezie podsumowującej sezon coś koło 1:00. Nastawiłem budzik na 8 rano, bardzo zmotywowany położyłem się spać. Jako, ze także bardzo wymęczony spałem do 9 rano, bo jak się okazało nie wiedzieć czemu, budzik nastawiłem na 8 rano, ale w niedzielę. Jutro i tak pewnie pojadę na jakiś trening, choć nie wiem czy będę chciał powtórki z dzisiejszej wynory, bo najzwyczajniej w świecie psychicznie jestem wyjechany.

Jako, że zaspalem, pospałem tą godzinkę dłużej, a umówiony trening był na 11:00 w Ostrowie, no to trzeba było się sprężać. W pospiechu zjedzona jedna kromka chleba z dżemem i tyle. Zalany bidon, ubrany w kilka minut i czas iść po rower.

Ruszając w drogę czułem już jak mocny jest wiatr, ale w dmuchało jeszcze w plecy, więc było tak bardzo fajnie i przyjemnie, że śmigałem sobie na spokojnie wg. endomondo 31-35km/h i ani się nie obejrzałem i na tym moim MTB dojechałem już na miejsce zbiórki.
Szybko ruszyliśmy z Kubą Latajką, Krzyśkiem Laskowskim, Blażejem Świątkiem i Przemem Mockiem na Tour of Bagatela. Gdzieś tam pod Czekanowem ciekawa płaska runda, choć z dwoma lekkimi hopami, zdaje się nie być zbyt trudna technicznie, tak leżące dzisiaj tam wszędobylskie błoto i woda dały nam się we znaki bo też po prostu trudno bylo ujechać.

Po 3 kółkach, w tym jednym pomylonym, chwilę pogadaliśmy i ruszyliśmy pod wiatr do domu. O ile chłopaki mieli jakieś 5 km, tak ja jakieś 35 km i to pod taką wichurę, że czasem prawie stawałem w miejscu przez megaśny podmuch.

No ale po ponad godzinie jazdy udało się dojechać do domu :)  Jednak jeszcze pojechalem na myjkę i za piątaka opłukałem rower, bo pewnie też ciężej się jechało przez to że był cięższy o jakieś dobre 5kg błota :D

Nie brałem licznika :) Super za to spisał się zegareczek g-shock, który pięknie pokazywał godzinę :D

Teraz już wykąpany, popijając kakao aromatyzowane, wypoczywam pod ciepłą kołdrą, bo to jak mnie przewiało, to już dawno tak nie bylo ;)

A jutro ? Eeee...em te be ? No nie wiem, trudna decyzja ;)

http://www.strava.com/activities/231085190

Zapraszam do komentowania wpisów | Komentarze(0)

Komentarze (0)

Nie ma jeszcze komentarzy.
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa patrz

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]