To co już za mną:

Trasą Trzebnickiego Maratonu w 5-ciu. Wmordewind, dziurawo i zimno troszke.

Niedziela, 1 marca 2009 · Komentarze(8)
Piękny dzisiejszy był dzień.
Spotkanie z szalonym kolarzem i jazda do Trzebnicy. Tam w 5-tke już i ruszyliśmy. Dobra trasa, dużo hopków ale cały czas z wmordewindem...

Średnia kadencja 67...

Zdjęcie z ukrycia:


Bo na poboczu leżało dużżżżżo sniegu..



Profil trasy:

Zapraszam do komentowania wpisów | Komentarze(8)

Komentarze (8)

a ja zajęcia kończę przed 16 ;/

szalonykolarz 22:46 niedziela, 1 marca 2009

Oo.. i ja bym mógł we wtorek.. tylko ,że lekcje kończę o 12:30.. wiec tez tak o 13 mógłbym wyjechać ...
To co ? Znowu spotkanie w Trzebnicy ? :D

Anonimowy tchórz 21:09 niedziela, 1 marca 2009

coś ten wykres masz sfiksowany ;)
pierszy podjazd to przed miliczem, drugi to okolice lasowic, a trzeci??? tam przecież nie ma żadnej górki...

szalonykolarz 19:11 niedziela, 1 marca 2009

ja we wtorek jak nie będe opijać oczka to też sobie pojeżdże ;)

szalonykolarz 19:09 niedziela, 1 marca 2009

o Ty! miałeś aparat i nawet się nie pochwaliłeś. Nie ładnie :P
tak to kiedy powtarzamy? :D

szalonykolarz 18:34 niedziela, 1 marca 2009
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa iasto

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]