To co już za mną:

Riplej - czyli mnóstwo szczęścia :)

Sobota, 15 listopada 2014 · Komentarze(0)
Peace ! :)

Mam zachcianki, to je realizuję :) Chce mi się jeździć - to po prostu wsiadam i jadę. Kocham być wolnym człowiekiem. A na rowerze jest to praktycznie zdwojone, najlepiej jeszcze z wyłączonym telefonem. Jestem szczęśliwym człowiekiem, na obecną chwilę nawet bardzo.
Wszystko co dla mnie ważne - układa się po mojej myśli. Adrenalina działa jak narkotyk, a chęć rywalizacji mam już wpisaną w charakter i geny.

Dzisiaj ta sama trasa, a co tam - jest "fajnie" to czemu to zmieniać, zaryzykowałbym nawet stwierdzenie że w okolicy lepiej być nie może :) Przejechana 11min szybciej i teraz nie wiem, czy to zasługa bułek dyniowych z kauflanda, nowych vita-min-ek czy też próbek jakie dostałem do przetestowania "przed-treningowo" czy też w końcu napompowanych opon do 9 bar - gdzie ostatnio było 6-7max.. Na pewno sto razy lepiej się dzsiaj kręciło, nawet pod wmordewind, który dzisiaj szalał i szaleje dalej. Najważniejsze to się nie dać, a i dzisiaj głowa mega mega chciała. Dochodzę do wniosku, że do czego nie mam umiejętności to nadrabiam samozaparciem i wielkimi chęciami oraz zawzięciem. Powiedz mi, że czegoś nie zrobię - a ja podwójnie się postaram aby Ci udowodnić, że dam radę. Peace !

cad: 86
przewyższenia: 754m

http://app.endomondo.com/workouts/437724623/179623...


No jak tu nie być szczęśliwym ?! :)


W takich okolicznościach przyrody móc kręcić, po takim asfalcie i z takim spokojem to sama przyjemność i psychiczny relaks.


To sem ja. Kris91 ! :] Czasem bujam w obłokach, ale dobrze mi z tym :)


Zapraszam do komentowania wpisów | Komentarze(0)

Komentarze (0)

Nie ma jeszcze komentarzy.
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa adros

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]