To co już za mną:

Z Interkolem. Wypompowany na MAX'a ... Pękło 5000km...

Poniedziałek, 13 kwietnia 2009 · Komentarze(1)
Dzisiaj z Arturem wybraliśmy się do Ostrowa na trening. Pierwsze 30km do Ostrowa pokonywaliśmy pod wiatr. Spóźniliśmy się 5 min i musielismy dzwonic aby chwile poczekali na nas..
Dalej już jedziemy razem [chyba w 10] i ze średnia koło 35km/h. W tym czasie gdzieś przed Twardogórą Grzegorz skoczył sobie do przodu i porwał nam się troche peletonik. Paru kolarzy wraz z Bartkiem zawrocilo do domu, a my ruszylismy dalej. W tym czasie zdążyłem zostać 2-3 razy z tyłu [na szczęscie poczekali za mną - dzięki Wam chłopaki. Dziś lany poniedziałek i próbowali nas oblać przy wjeździe do Ostrowa z mostu ,na drodze ze dwa razy...
A jak w SUlmierzycach jechaliśmy po kostce zaraz przypomniał mi sie wczorajszy wyścig Paris-Roubaix :]]
Kadencja 84

Zapraszam do komentowania wpisów | Komentarze(1)

Komentarze (1)

dzisiaj ładnie nakręciłeś:P a co do oblewania, to mi udało się Ciebie oblać:D

bartekosw 16:42 poniedziałek, 13 kwietnia 2009
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa edyni

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]