To co już za mną:

eS - jak....

Wtorek, 12 grudnia 2017 · Komentarze(0)
Kategoria Indoor Cycling
eS - jak Superman...
eeS - jak Spinning...
eeeS - jak Siłownia...
eeeeh - jak zmiany zmiany i jeszcze raz zmiany.

Koszulkę supermana w sumie dopiero ogarnę w środę na siłownię. Tym razem wyleciałem w Interkolowym wdzianku. Choć jak patrzę na stylówę innych siłaczy to jestem pod na prawdę wielkim i pozytywnym wrażeniem!

Najpierw godzinka / półtorej godziny machania, wyciskania i luźnych rozmów w naprawdę dobrym towarzystwie. Chyba to polubiłem. Jest zupełnie inaczej niż kiedyś i na innej siłce. Polecam FitnessK10 w Krotoszynie! 

Weekend koncertowo, imprezowo, zakupowo... Po prostu luźno, miło i przyjemnie.. Tak beztrosko, tak pozytywnie... Tak jak miało być. Wszystko wyczyszczone, droga do celu obrana, dążenie do celu czas start... 100%!

Po siłowni godzina spinningu, oj lał sie pot, trzęsły się nogi i była fajna zabawa... Dawno mnie na tym nie było, dla frajdy można było się pobawić. W czwartek riplej! :)

W sumie jest dobrze, może być tylko lepiej (jak zawsze!). Stay positive!

Na rowerkach bez licznikuffff... Po co to komó ;-)

Ahh ta Miłość Miłość :)

Takie koncerty to ja lubię. Może na codzień muzyka nie słuchana przeze mnie, ale koncert Krzyśka Zalewskiego to był całkiem wporzo :)


No i taki spinning nie jest zły! Czuję się na prawdę dobrze!



https://www.youtube.com/watch?v=IEiRPInizgQ

Zapraszam do komentowania wpisów | Komentarze(0)

Komentarze (0)

Nie ma jeszcze komentarzy.
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa zwina

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]