To co już za mną:

A koło się kręci :)

Czwartek, 30 lipca 2015 · Komentarze(4)
Kategoria 50-100km
Dzisiaj razem z Tomkiem wystartowaliśmy o 17 spod Dino na Zdunowskiej w Krotoszynie. Ale tylko razem ruszyliśmy. Nie w sosie Tomek odbił w Miliczu na Sulmierzyce, a ja od tej chwili przyspieszyłem i jechałem swoje.

Na wyjeździe z MIlicza trąbi na mnie ktoś, po prostu nikt, że mam zjeżdżać na ścieżkę. Szyba w dół i dokrzykuje, jakbym nie rozumiał co mówi. Przy każdej takiej sytuacji zastanawiam się czy śmiać się, płakać czy brać to na serio ?! Nie wywyższając się w ogóle, dziwię się jednak że to kolarzowi jadącemu pod 40km/h, ktokolwiek myśli o tym żeby zjechał on na śmieszkę, pełną skrzyżowań, przejść dla pieszych a nie przejazdów, pełnych dzieci i matek z wózkami, spacerowiczów i innych babć czy dziadków jadących z workiem ziemniaków na jutrzejszy obiad.  No nic, ale pojechałem sobie dalej niewzruszony.....

Dalej górki za Miliczem, przeleciane całkiem sprawne, jechało mi się całkiem dobrze :)

Wjeżdżam znowu do Milicza, ta sama ścieżka......i mija mnie policja....i zaraz przypomniało mi się jak ktoś sobie taki zwykły o na mnie trąbił.... a tu nic...jedzie policja obok mnie i nic...po prostu się popatrzyli i ani słowa.... czy ludzie żyją ciągle w jakimś ciemnogrodzie ? Albo mają chęć nie do pohamowania aby narzucać swoje widzimisię komuś i ciągle wytykać "błędy", ale u siebie ich nie zauważać ?! Trąbić mimo tego, że ma się spokojnie wiele metrów i spokojnie można wyprzedzić, a z przeciwka nic nie jedzie... Ehh... Ludzie...
   Chyba trzeba nam jeszcze kilku Kwiatkowskich czy Majek :)

Powrót do domu, całkiem dobra noga, jazda z wiatrem :)

cad: 83

Zapraszam do komentowania wpisów | Komentarze(4)

Komentarze (4)

Ja wiem ze maja racje i gdy nie jadę nie mam do nich pretensji, ale widać w jakim celu ktoś jedzie rowerem. Wiem ze łamie przepis ale tak jak kiedyś rozmawiałem z szefem naszej drogówki: no paranoja żeby kolarza jadącego 40kmh spychać na ścieżkę bo po pierwsze niebezpieczne i rower sobie popsuje.

Ciesze się jedynie ze policja to rozumie w większości bo i wczoraj mogłem dostać przecież mandat.

Ps. Na ścieżki juz chyba z góry patrze "wilkiem". Jadąc do pracy codziennie na mtb ścieżkami rowerowymi miałbym już chyba 10 wypadków i 100 kolizji gdybym nie uważał i nie wyprzedzał myślami kierowcy czy innego użytkownika ścieżki.

Ciężko wszystkim dogodzić.

kris91 08:17 piątek, 31 lipca 2015

Kierowcy mają rację, co ich obchodzi że ścieżka jest wąska, przecina się z wyjazdami z z posesji, itd. Jak nie jeździsz na rowerze to tego nie czujesz. Powiem więcej, jak jeździsz normalnie znaczy wolno jak 99% ludzi na ulicach, to takie ścieżki są ok. Ja do niedawna też trąbiłem. Teraz przestałem ale dalej część rowerzystów mnie denerwuje gdy jedzie 10km/h po ulicy tamując ruch gdy obok jest ścieżka. Taka czy inna.
Wczoraj po skręcie na Sulmierzyce, gdy mogłeś wreszcie przyśpieszyć :) w jednej z miejscowości jest śmieszna ścieżka, bo wąska, z kostki, z podjazdami, itd - i dziadek w oplu wyprzedzając mnie, na kompletnie pustej trasie, strąbił wymachując rekami pokazując że jest ścieżka. I co? Nic - ma rację. Przeprosił ręką i jechałem dalej. Od razu dodam, że jest to dla mnie poniżające bo uważam że przepisy są po to, żeby je przestrzegać. A odkąd jeżdżę szosą przestałem przestrzegać. Dochodzi do paradoksu: im więcej ścieżek tym gorzej. I jeszcze jedno - Xris - co robisz jak ścieżka jest ok do jazdy (vide Bielawy)? :)

Tomek 05:56 piątek, 31 lipca 2015

Wilk - racja i dobre z tą prędkością :)

piotrkol 21:08 czwartek, 30 lipca 2015

Problem z tymi ścieżkami - to przede wszystkim zarzuty do tych co je budują. Obecnie niestety wygląda to tak, że robią byle jaki badziew, a na drodze stawiają zakaz. Wszystko po to by wyrzucić rowerzystów z jezdni - niestety taka polityka transportowa u nas już od ładnych paru lat obowiązuję. Rowery traktuje się na drogach jak piąte koło u wozu, stąd świadome wypychanie ich poza jezdnie.

No a niestety prawda jest taka, że taki plujący się kierowca ma rację, bo jeśli jest ścieżka - to rowerzysta ma obowiązek z niej korzystać, a policja ma prawo karać za to mandatem (co na szczęście bardzo rzadko robi). I sytuacja jest wkurzająca i powodująca konflikty, bo z jednej strony kierowcy mają swoje racje, z drugiej rowerem, a szczególnie szosowym nie da się sensownie jeździć po większości ścieżek. Ja w stosunku do takich pieklących się kierowców zawsze się pytam dlaczego łamią ograniczenie prędkości w mieście do 50km/h - to z reguły szybko ich uspokaja ;)

wilk 19:01 czwartek, 30 lipca 2015
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa htrza

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]