To co już za mną:

Wyścig w Ustroniu o Puchar Równicy

Sobota, 17 maja 2014 · Komentarze(1)
Rzeźnia - to chyba odpowiednie słowo by opisać co działo się na trasie.

Do Ustronia zajechaliśmy już w piątek razem z chłopakami z teamu BodyICoach. Przepalenie miało miejsce w domach - jeszcze na nizinach z powodu niesprzyjających prognoz pogodowych.

Budzimy się w sobotę, leje deszcz... Jedziemy na start, leje deszcz... Startujemy, leje deszcz... Wracamy do hotelu, przejaśnia się...

Ogólnie pogodowa klapa, wyścig bardzo fajny, ciekawe rundy i podjazd finałowy pod Równicę..

Jednak wynik mieli Ci, którzy odważyli się ryzykować na zjeździe.. Mi praktycznie każda grupa na zjeździe odjeżdżała, by potem pod górę ich doganiać.. Niestety, ale totalnie odpuściłem mocne i ryzykowne ściganie - odjechały mi tak dwie/trzy fajne grupy, ale jak tylko widziałem jak oni w tych warunkach zjeżdżają to myślałem że zaraz wylądują w rowie.. Na szczęście obylo sie bez jakiś kraks...

Także wyścig totalnie bez historii, bez ścigania, bez chęci do jazdy, po prostu przejechany... Chłopaki z BodyICoach porezygnowali, dojechał aby Lukasz, którego dogoniłem na finalowym podjeździe i wyszedłem z koła na kreskę, a cieliśmy się ostro myśląc że jesteśmy w jednej kategorii - jak się póxniej okazało Łukasz to już A... Najważniejsze że przejechane bezpiecznie :)

Wieczorem impreza integracyjna, hulanki, taniec, alkohol i śpiew...czekolada...chipsy....iście kolarska impreza ;)

Pulsometr nie zadzialał na wyscigu :(

cad: 82



Klocek nowy i klocek po wyścigu.... O tak własnie ciężko bylo!


Waleczni! łukasz, ja, andrzej i mikołaj ! :)

Zapraszam do komentowania wpisów | Komentarze(1)

Komentarze (1)

masakra ;) ja od czasu jak szlifa zaliczyłem przez mokry asfalt też ostrożnie w takich warunkach jeżdżę :/ blokada mi się zrobiła :/

piotrkol 20:31 niedziela, 18 maja 2014
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa zyokr

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]